Tagged in: rodzina

Inteligentny bratanek

Za każdym razem gdy spotykam się ze swoim dwunastoletnim bratankiem, ten niemal natychmiast zaczyna mnie męczyć swoimi dociekliwymi pytaniami i wysupłuje ode mnie wszelkie informacje na temat pracy specjalisty ds. wsparcia technicznego. Marcel jest bardzo mądrym chłopcem (czasem nawet za mądrym), który zamiast bajek czytuje do poduszki artykuły polityczne lub ekonomiczne. Lubi zbierać nowe informacje z niemal wszystkich aspektów życia, dlatego moja praca jest dla niego ciekawym tematem i źródłem nowych informacji.

16Marcel świetnie rozumie czym jest sprzedaż i dobrze orientuje się w jej roli we współczesnym świecie, dlatego gdy ma okazję zebrać informacje z pierwszej ręki, okazję tą natychmiast wykorzystuje. Wizyta w domu rodziców Marcela zazwyczaj kończy się na tym, że ja, zamiast siedzieć z bratem i jego żoną przy stole, przesiaduję w pokoju bratanka i próbuję odpowiedzieć na zadawane mi pytania, specjalista ds. wsparcia technicznego Zabrze. Marcel nie zawsze jest zadowolony z udzielanych przeze mnie odpowiedzi, jednak i tak nie przestaje dociekać i dopytywać. Jeśli tak dalej pójdzie za jedno lub dwa spotkania nie będę miał o czym mu opowiadać. Może wtedy skończy się ciągłe przepytywanie i będę mógł porozmawiać z bratem i bratową. Przeczuwam, że mój bratanek będzie bardzo mądrym młodym człowiek i kiedyś zobaczę go na jakiejś mównicy politycznej lub na fotelu prezesa w dużej firmie. To niemożliwe, żeby osoba o takim zapale do nauki poprzestała na zwykłym, typowym stanowisku pracy. Marcel na pewno osiągnie wiele.

Sprecyzowane plany

Mimo, że mam dopiero 18 lat, mam bardzo dobrze sprecyzowane plany na przyszłość i wiem, co chcę w swoim życiu robić. Chyba wszystko przez to, że jestem najmłodszym dzieckiem w rodzinie, mam dwóch starszych braci i jedną siostrę. Mój najstarszy brat jest już bardzo dorosły, bo ma 40 lat i dwójkę dzieci nieco młodszych ode mnie. To dzięki niemu, dzięki Waldkowi zrozumiałem, że decyzję podejmowane w obecnym czasie mają duży wpływ na całe nasze późniejsze życie.

36Waldek tuż po studiach zatrudnił się w jednej z pierwszych lubelskich firm związanych ze sprzedażą i oferowaniem usług odpowiednim klientom. W tamtych czasach był to zawód dość nowy i nie każdy miał na tyle dużo odwagi, by pakować się w coś nieznanego. Po jakimś czasie brat awansował na specjalistę ds. sprzedaży, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Lublin, później został kierownikiem by w końcu awansować na dyrektora sprzedaży w firmie.

Teraz, w wieku czterdziestu lat Waldek osiągnął więcej niż większość ludzi przed sześćdziesiątką. Ma ciepłą, wygodną i dobrze płatną posadę, której zazdroszczą mu wszyscy członkowie mojej rodziny, łącznie ze mną.

To nie tak, że ja również chcę pracować w branży sprzedażowej, bo chyba nie chcę. Ja pragnę po prostu osiągnąć tak samo duży sukces jak brat i zawczasu wybrać dla siebie odpowiednią drogę rozwoju zawodowego. Zawsze lubiłem matematykę i fizykę, dlatego wydaje mi się, że studia budowlane będą dla mnie odpowiednie.

Nie podoba mi się

Od kiedy mąż awansował na specjalistę ds. wsparcia sprzedaży w swojej zielonogórskiej firmie związanej z branżą elektroniczną wydaje mi się, że praktycznie nie mam już męża. Do niedawna Jerzy większość swojego czasu wolnego spędzał w domu, siedząc przed telewizorem lub czytając książki. Z chwilą awansu wszystko się pozmieniało, a mąż nagle zaczął pracować do późnych godzin wieczornych i wracać do domu po godzinie 20.00. To nie jest normalne, żeby siedzieć w pracy po 12 godzin na dobę, dlatego jego nowa funkcja wcale mi się nie podoba, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Zielona Góra.

17Jesteśmy młodym małżeństwem, bo niespełna dwuletnim. Nie po to wychodziłam za mąż, by przez większą część tygodnia nie widywać swojego małżonka. Cieszę się, że Jerzy jest zadowolony z nowej funkcji i czerpie z niej radość, jednak mnie ta praca unieszczęśliwia. Jerzy cały czas zasłania się stwierdzeniem, że musi tyle pracować, żeby utrzymać siebie, mnie i całe nasze mieszkanie. Ja nie pracuję zawodowo, dlatego brak męża daje mi się mocno we znaki. Jeśli nasze życie ma tak dalej wyglądać, to chyba sama znajdę pracę i tym samym odciążę nasz domowy budżet, przez co Jerzy nie będzie musiał tyle pracować.

Nie uśmiecha mi się wizja pracy zawodowej, ale co zrobić. Muszę jakoś ratować nasze małżeństwo, nawet jeśli oznacza to pójście do pracy i zaniedbanie obowiązków domowych. Jerzy musi zrozumieć, że nie godzę się na jego późne powroty do domu i poświęcanie się pracy w miejsce domu i rodziny.

Grunt to zadowolenie

38Jestem bardzo dumna z moich dzieci, bliźniaków dwujajowych, z których każde osiągnęło w życiu wielki sukces i pokierowało swym losem w odpowiednią stronę. Zawsze mówi się, że w przypadku bliźniaków jedno dziecko jest zawsze mądrzejsze od drugiego, jednak przykład mojej córki i syna pokazuje, że wyjątek potwierdza regułę. Zarówno Basia, jak i Borys są mądrymi i zdolnymi ludźmi, choć ich obszar zainteresowań i zdolności jest zupełnie inny. Basia to typowy umysł ścisły, który odnalazł się w pracy na uniwersytecie ze studentami. Od dwóch lat córka jest na doktoracie z fizyki, a dodatkowo wykłada na uniwersytecie. Syn nigdy nie przepadał za matematyką czy fizyką, dlatego na studia wybrał się na socjologię. Fakt faktem, że nie udało mu się znaleźć pracy w zawodzie i teraz pracuje jako specjalista ds. wsparcia sprzedaży Olsztyn. Mimo, że sprzedaż nie leżała w obszarze jego zainteresowań, to teraz zupełnie nie narzeka na swoją pracę, a jeszcze ją chwali.

Cieszę się, że moje dzieci odnalazły się we współczesnym świecie i całkiem nieźle sobie w nim radzą. Dla matki nie ma nic ważniejszego niż szczęście swoich potomków, dlatego mogę powiedzieć, że jestem zadowoloną z siebie matką i dojrzałą kobietą. Szkoda tylko, że ich ojciec, a mój mąż, nie wziął przykładu ze swoich zdolnych dzieci i znalazł sobie jakiejś konstruktywnej pracy. Jego bezrobocie jest plamą na moim honorze i ujmą naszej rodziny.