Tagged in: odpoczynek

Nie takie leki

Zgodnie z informacjami otrzymanymi od lekarza, tabletki, które obecnie stosuję na swoją chorobę nie powinny zmniejszać mojej przydatności do pracy i zdolności koncentracji. Na ulotce doczepionej do leków było wyraźnie napisane, że osłabienie koncentracji i problem ze skupieniem jest jednym z najrzadszych skutków ubocznych. Ja chyba jestem wyjątkowym człowiekiem, jednym na kilka tysięcy, bo nowe leki na pewno działają na mnie nie tak, jak powinny.

31Z natury jestem człowiekiem aktywnym, lubiącym ruch i sport. Na regenerację sił zawsze wystarczało mi 6-7 godzin na dobę, jednak ostatnimi dniami mógłbym tylko i wyłącznie spać, co nie jest zbyt dobre, gdy pracuje się jako specjalista ds. wsparcia sprzedaży Katowice. Moje zawodowe obowiązki są dość wymagające i nierzadko stresujące, dlatego ich wykonywaniu powinno towarzyszyć stuprocentowe skupienie. Trudno jest mi się skupić na klientach, ofertach i planach sprzedaży, gdy jedyne o czym potrafię myśleć to sen, łóżko i długotrwały odpoczynek.

Zeszłej nocy przespałem dziesięć godzin. Położyłem się o 21.00 i wstałem o 7.00 rano, a i tak czuję się nie do końca wypoczęty. Piję hektolitry kawy i napojów energetycznych, jednak nijak one mi pomagają. Czuję szybsze bicie serca i jakieś takie wewnętrzne podenerwowanie, ale poza tym i tak mam ochotę na krótką (albo trochę dłuższą) drzemkę. Jeśli tak dalej pójdzie to będę zmuszony iść na ponowną wizytę do diabetologa i poprosić o jakieś inne lekarstwa. Nie mogę przecież drzemać na biurku w pracy.

Spokojny sylwester

23Dzisiejsze popołudnie mam zamiar spędzić tak, jak sobie na to zasłużyłem, czyli leżeć plackiem przed telewizorem i nie ruszać nawet palcem. Wiem, że mamy Sylwester i połowa obywateli naszego państwa aktywnie w nim uczestniczy, ubierając się w cekiny i garnitury i szalejąc rozochocona alkoholem do białego rana. Ja jeszcze rok temu zachowywałem się podobnie – poszedłem na domówkę do znajomych i wróciłem całkiem sponiewierany. W tym roku, jako, że jestem już poważnym, zapracowanym specjalistą ds. wsparcia sprzedaży nie wypada mi chałturzyć z podpitymi ludźmi i zachowywać się jakbym nadal był na studiach. Wiele osób uważa, że Sylwester i Nowy Rok jest okazją do pokazania swojego gorszego oblicza, natomiast ja uważam, że w pewnym wieku ludziom zwyczajnie nie wypada zachowywać się agresywnie i działać pod wpływem alkoholu, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Częstochowa.

W tym roku razem ze swoim owczarkiem niemieckim zostaję w domu i oglądam ulubione filmy na DVD. Kupiłem sobie szampana, którego mam zamiar wypić samemu o godzinie 00.00, a przed północą będę obżerał się chipsami i czekoladkami, które zostały mi po świątecznym obżarstwie.

Świetnie czuję się w swoim towarzystwie, dlatego zupełnie nie przejmuję się dzisiejszą samotnością. W końcu nie będę sam, bo będzie ze mną Lolek – mój pies. Razem, we dwójkę, wypoczniemy i tuż po 24.00 pójdziemy spać. Niech inni piją i szaleją.

Czas na relaks

W trakcie godzin pracy często mam tak, że zwyczajnie nie chce mi się pracować i najchętniej zrobiłabym sobie krótką przerwę od zawodowych obowiązków. Jeżeli akurat kierownika działu nie ma w pobliżu, minimalizuję wszystkie okienka powiązane z pracą w dziale sprzedaży, włączam przeglądarkę i poświęcam się przeglądaniu ulubionych stron internetowych. W ciągu piętnastu minut zbieram najnowsze informacje z facebooka, pudelka, demotywatorów, kwejka, naszej klasy i wielu innych, interesujących mnie stron. Od czasu do czasu zajrzę na portale poświęcone wiadomościom i wydarzeniom z Polski i świata, jednak w pracy staram się nie przejmować za bardzo światem zewnętrznym. I tak mam już dość zmartwień związanych z życiem zawodowym, klientami i realizowaniem planów sprzedażowych.

37Okresy odpoczynku od obowiązków zawodowych nie mogą być zbyt częste i zbyt długie. O ile kierownik toleruje okazjonalne poświęcanie się rozrywce, o tyle zbyt intensywne odstawianie pracy na bok mogłoby zaowocować oficjalną naganą, a w ostateczności rozwiązaniem umowy o pracę.

Dzisiaj w pracy miałam na przykład tak dużo pracy, że w ciągu ośmiu godzin siedzenia przed komputerem nie miałam ani chwili czasu dla siebie. Dopiero teraz, po przyjściu z firmy, specjalistka ds. wsparcia sprzedaży Łódź, mogłam usiąść przed laptopem i nadrobić zaległości. Nadrabiam je już od ponad godziny i jakoś nadal nadrobić nie mogę.

Weekend dla siebie

Ten weekend zapowiada się naprawdę ciekawie i już nie mogę się doczekać gdy przyjdzie piątek i razem z grupką przyjaciół wyruszymy w podróż na Czechy. Dwa miesiące temu postanowiliśmy sobie, że w zbliżającym się tygodniu każdy bierze sobie poniedziałek i wtorek wolny, by razem, w dwa samochody, zrobić wycieczkę do czeskiej stolicy – Pragi. Mamy koniec miesiąca, koniec okresu sprzedażowego i jako specjalista ds. wsparcia sprzedaży Rzeszów nie powinienem brać wolnego, jednak ten urlop był tak dawno zaplanowany, że nikt nie ma prawa mi go nagle odmówić. Co z tego, że teraz jest gorący okres – jakby się dobrze przyjrzeć w sprzedaży zawsze jest gorąco i ma się mnóstwo rzeczy do zrobienia. Prezes najchętniej życzyłby sobie, żeby jego pracownicy nigdy nie brali wolnego, ale tak się niestety nie ma.

6Moi pozostali znajomi nie mają tak wymagającej pracy jak ja. Wśród wycieczkowiczów jest jeden programista, urzędnik administracji publicznej, pielęgniarka i recepcjonistka. Jest też dwóch bezrobotnych, którzy czasu mają jak lodu, choć ich możliwości finansowe są dużo poniżej przeciętnych.

Teraz nie przejmuję się tym, co będzie w następnym tygodniu, bo w głowie cały czas mam weekendowy wyjazd. To nim obecnie żyję, a nie spotkaniami z klientami i realizacją planu sprzedażowego. W następnym tygodniu będę miał dużo pracy i dużo zadań do nadrobienia, ale na pewno dam radę. Najwyżej parę razy zostanę trochę dłużej i nadgonię zaległości. Po czeskim weekendzie będę miał w końcu mnóstwo sił i werwy do pracy!