Tagged in: nauka

Książk pomocne w pracy specjalisty ds. wsparcia sprzedaży

Wiele osób nie docenia potencjału drzemiącego w książkach związanych z branżą sprzedaży. Prawdą jest, że rynek wydawniczy jest wręcz zalany hektolitrami publikacji związanymi z handlem i technikami sprzedaży. Znalezienie pozycji wartościowych może nastręczać nieco trudności. Oto moje 2 ulubione publikacje.

Non Obvious, autor Rohit Bhargava
Specjalista ds. wsparcia sprzedaży powinien posiadać szeroką wiedzę oraz umiejętność przewidywania własnej branży. Książka Bhargava uczy jak rozpoznawać i wykorzystywać tendencje na rynku. Autor uczy wyczuwać nadchodzące trendy w takich kategoriach jak: Zachowanie konsumentów, Mass-media i edukacja, Marketing i sieci społecznościowe, Technologie i design, Ekonomia i biznes. Z jego ekspertyz korzystają wielkie firmy i organizacje. To pozycja obowiązkowa dla każdego specjalisty ds. sprzedaży chcącego poszerzyć swoje horyzonty.

Zakupologia: prawdy i kłamstwa o tym, dlaczego kupujemy, autor Martin Lindstorm
Jeśli chcesz wiedzieć, jak to się dzieje, że dany produkt jest wybierany i kupowany, mimo że jest dla kupującego w istocie mało użyteczny i niepotrzebny? Ta książka jest dla Ciebie. Zakupologia obrazuje siłę oddziaływania reklamy i brandu na podświadomość. Wiedza w niej zwarta umiejętnie wykorzystana w pracy specjalisty ds. wsparcia sprzedaży może znacząco podnieść jego efektywność.

Książki warte przeczytania

17Nawet dla osób zatrudnionych w sprzedaży czytanie pozycji związanych z akurat tym działem gospodarki z reguły nie jest zajęciem ciekawym i relaksującym. Większość książek z tej tematyki dostępnych na rynku napisanych jest suchym, bezosobowym językiem, a nudny sposób przekazywania informacji na pewno nie zachęca do ich ponownej lektury. Książki o sprzedaży czyta się niejako z musu – aby zaliczyć test na studiach, coś zrozumieć i czegoś się nauczyć lub zyskać parę punktów w oczach przełożonych. Nie napawa to zbytnim optymizmem, prawda? Na pocieszenie mam jednak dobrą informację – na rynku znaleźć można kilka naprawdę ciekawych i wciągających książek dotyczących sprzedaży. Zapewniam, że ich lektura nie będzie jedynie smutnym obowiązkiem, a przygodą. Na jednorazowym przeczytaniu takiej książki na pewno się nie skończy. Za jakiś czas na pewno postanowicie jeszcze raz przewertować ulubione fragmenty. Poniżej przedstawiam kilka pozycji książkowych, które nie tylko specjalistom ds. wsparcia sprzedaży powinny przypaść do gustu:

  • Efektywna sprzedaż. Linda Sparks.

To książka, która nie jednemu otworzy oczy na to, czym tak naprawdę jest sprzedaż. Autorka przedstawia w niej 151 świetnych i, co najważniejsze, przetestowanych sposobów na skuteczną sprzedaż.

  • Techniki skutecznej sprzedaży przez telefon i Internet. Josiane Chriqui Feigon.

W tej pozycji znajdziesz niekonwencjonalne i mało znane sposoby na skuteczną telesprzedaż, a podane w niej przykłady na pewno pomogą zastosować poznane metody sprzedażowe w praktyce.

  • Potęga perswazyjnej komunikacji.Tonya Reiman.

Przeczytanie tego podręcznika gwarantuje opanowanie prostych i niezwykle skutecznych strategii pozwalających udoskonalić techniki komunikacyjne. Sprawdzą się one w każdej sytuacji – również w życiu codziennym i osobistym.

Studia to nie wszystko

Mój przypadek pokazuje, że nie każdy, kto nie ukończył studiów i nie ma żadnych znajomości czy koneksji z góry skazany jest na zawodowe niepowodzenie i bezrobocie. Kochani, jeśli brak wam sił na dalszą walkę z polskim rynkiem pracy przeczytajcie mój post i przekonajcie się, że brak wykształcenia wyższego nie oznacza kiepskiej pracy i niskich zawodów.

34Nic nie poradzę na to, że nigdy nie było mi po drodze z nauką. Już w liceum wiedziałem, że marzenia rodziców o wysłaniu syna na studia wyższe na politechnikę spełzną na niczym. Nie lubiłem się uczyć i nie chciałem zmuszać się do czegoś, na co nie miałem ochoty, dlatego pod koniec drugiej klasy liceum powiedziałem rodzicom, że po zdaniu matury od razu mam zamiar znaleźć jakąś pracę. Mama prosiła, płakała i przekonywała, ale ja byłem nieugięty. Wszyscy wróżyli mi bezrobocie i brak perspektyw na przyszłość.

Ja, wbrew przewidywaniom i złym proroctwom pokazałem jednak, że studia nie są niezbędne. Tuż po skończeniu liceum zatrudniłem się jako asystent sprzedaży, a później awansowałem na specjalistę wsparcia sprzedaży, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Kraków. Mój pracodawca docenił moje zaangażowanie i naturalny talent do handlu, mimo, że nie posiadam tytułu magistra przed nazwiskiem.

Jestem dobrym, szanowanym pracownikiem, który stanowi ważny element zatrudniającej mnie firmy. Miesięcznie zarabiam od 3 do 6 tysięcy złotych netto, czyli więcej, niż niejeden magister albo nawet i doktor. Sami widzicie, że brak studiów niczego nie ogranicza.

Na kursie

Od dwóch dni biorę udział w nudnym szkoleniu, które najchętniej bym przespał lub w ogóle opuścił. Niestety, jeśli chcę rozpocząć pracę w charakterze specjalisty sprzedażowego w firmie, nie dość, że muszę pięć dni przesiedzieć na szkoleniu, to jeszcze na koniec kursu muszę zdać jakiś egzamin potwierdzający moją wiedzę z omawianego zakresu. Tydzień siedzenia na niewygodnych krzesełkach i wysłuchiwania nudnych opowieści wykładowcy da się jeszcze jakoś przeżyć, ale egzamin? Po co mi egzamin? Przecież wiadomo, że wszystkiego i tak nauczę się w praktyce, podczas wypełniania obowiązków zawodowych, a nie na sucho przed rozpoczęciem pracy.

29Najbardziej irytuje mnie fakt, że jestem chyba jedynym uczestnikiem szkolenia, któremu przeszkadza egzamin końcowy. Oprócz mnie w kursie uczestniczy jeszcze pięć osób, z których każda odgrywa pilnego studenta i co chwila zadaje pytania wykładowcy. Gdy słyszę te ciągłe pytania, przymilny głos i podlizywanie się wykładowcy to mam ochotę wstać i wyjść. Gołym okiem widać, że facetowi prowadzącemu kurs bardzo odpowiada atencja ze strony kursantów i czuje się nią mile połechtany, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Gorzów Wielkopolski. Chodzi dumny jak paw i z miną dobrego wujaszka odpowiada na wszystkie zadawane pytania. Chociaż ja do tej pory nie zadałem żadnego, nie oznacza to, że nie słucham o czym mówi prowadzący. Wszystkie informacje skrzętnie notuję sobie w głowie i staram się zapamiętać, żeby później wykorzystać je na wspomnianym egzaminie. Już nie mogę doczekać się jak to wszystko się skończy i będę mógł zabrać się za pracę.