Tagged in: nagroda

Zasłużyłem na awans

32Jutro około godziny 11.00 mają zostać podane wyniki wewnętrznej rekrutacji na stanowisko kierownika działu sprzedażowego, którą co niektórzy nazywali szansą na awans zawodowy. Każdy pracownik działu sprzedażowego brał udział w rekrutacji, bo nikt nie chciał zaprzepaścić szansy na rozwój zawodowy. Szansę na awans mieli wszyscy ci, którzy w firmie przepracowali dłużej niż rok, a więc wszyscy z wyjątkiem nowej asystentki działu, która i tak nie miałaby szans na wygraną. Ma się rozumieć, że ja, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Kielce, podobnie jak inni moi koledzy wziąłem udział w rekrutacji i cały czas mam nadzieję, że to ja zostanę wybrany. Na moją korzyść przemawia fakt, że jestem najdłużej zatrudnionym w firmie specjalistą, w związku z czym to mi należy się posada kierownika.

W firmie pracuję od pięciu i pół roku, a zatrudniony w niej zostałem prawie natychmiast po rozpoczęciu działalności. Po części czuję się więc ojcem wszystkich pozostałych pracowników i ich mentalnym guru, którego należy słuchać. To oczywiste, że w zamian za długoletnią wierność firmie należy mi się awans i niemała podwyżka. Po pięciu latach sprzedaży usług mojej firmy mam już dość ciągłych rozmów z klientami i z chęcią zająłbym się czymś innym, przyjemniejszym i bardziej odpowiedzialnym.

Nie twierdzę, że stanowisko specjalisty nie jest odpowiedzialne, bo jest. Obecnie jestem jednak odpowiedzialny jedynie za swoją pracę, a chciałbym rozszerzyć odpowiedzialność na obowiązki innych osób. Mam nadzieję, że jutro o tej porze będę najszczęśliwszym człowiekiem w firmie!