Category Archives: Kariera

Spróbuj swych sił

praca w sprzedażyJeśli sam nie wiesz czego od życia chcesz i w jakim zawodzie czułbyś się swobodnie, nie pozostaje ci nic innego, jak próbować różnych zajęć, aż trafisz na takie, które ci sprawiać będzie przyjemność. Praca jako asystent wsparcia sprzedaży to żaden luksus, mimo to wiele osób uważa, że to ich spełnienie marzeń. Najczęściej tuż po szkole nie mając konkretnego zawodu, mamy okazję podjąć pracę w handlu.

To właśnie w sprzedaży jest najwięcej wolnych miejsc. Rynek wciąż jest nienasycony jeśli chodzi o sprzedawców, kasjerów i pomocników machiny sprzedaży. Pracując na stanowisku asystenta wsparcia sprzedaży można się wiele nauczyć, zdobyć doświadczenie, konieczne do podjęcia decyzji co dalej ze sobą począć. Jedni pozostają w handlu odnosząc sukcesy, rozwijając swoje umiejętności sprzedażowe, inni zaś kosztując smak handlu, decydują się na coś innego. Bardzo często trafiają na ten trop właśnie przy okazji sprzedaży. Co więcej, doświadczenie zdobyte w sprzedaży, zwykle przyda się też w innych zawodach, czasami dopiero po wielu latach, czasami od samego początku. To pierwszy krok w dorosłość dla wielu osób.

Duży wybór stanowisk

duży wybór stanowiskPoza branżą budowlaną tylko w handlu można liczyć na tak duże zróżnicowanie specjalizacji. Właściwie do osobistych preferencji i predyspozycji można zostać sprzedawcą samochodów lub lalek, ponadto można podnosić swe kompetencje w sprzedaży wysyłkowej, telefonicznej lub też stacjonarnie w sklepie. Dyskonty chętnie przyjmują pracowników do obsługi również bez kwalifikacji i doświadczenia. Z przyuczenia można zostać rewelacyjnych sprzedawcą.

Chcąc pracować w handlu mamy możliwość szerokiego wyboru stanowisk. Możemy być telemarketerem, handlowcem mobilnym, sprzedawcą w sklepie, jak również pracować jako specjalista wsparcia sprzedaży w dużej firmie produkcyjnej, handlowej.

W zależności od stanowiska zakres obowiązków będzie się różnił. Należy zdawać sobie sprawę czym różnią się poszczególne specjalizacje. W przypadku wsparcia sprzedaży nie musimy martwić się o pozyskiwanie klientów. Zazwyczaj firma posiada tak wiele klientów iż potrzebuje dodatkowego personelu, dzięki któremu na bieżąco będzie mogła obsługiwać zamówienia. Osoby do działu handlowego są zawsze poszukiwane i mile widziane w firmie.

Dobry start

dobry startStart na obecnym rynku pracy jest o wiele łatwiejszy niż jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu. Bezrobocie znacząco zmalało, powstaje wciąż mnóstwo nowych firm poszukujących pracowników. Tym samym młody człowiek nawet bez żadnej praktyki, wyuczonego zawodu ma szansę znaleźć solidne zatrudnienie.

Jako pierwsza praca zwykle wybierana jest praca w handlu, czy to jako asystent handlowca, czy jako specjalista wsparcia sprzedaży. To stanowiska, na których można poobserwować pracę w handlu i zdecydować, czy ten rodzaj pracy nam odpowiada. Dzięki zdobytym doświadczeniom można również z łatwością ocenić, na ile nadajemy się do tego rodzaju pracy i czy mamy szansę na jakąkolwiek karierę w sprzedaży.

Nie rzadko osoby niepozorne sprawdzają się w sprzedaży najlepiej. Specjalista wsparcia sprzedaży co prawda nie zajmuje się bezpośrednią sprzedażą, jednak obsługą sprzedaży. W zakresie jego obowiązków nie leży poszukiwanie rynków zbytu i pozyskiwania nowych klientów, aczkolwiek wiele zależy od firmy. Czasem to właśnie to zadanie jest głównym obowiązkiem wsparcia sprzedaży.

Zasługuję na awans

Moim wielkim marzeniem jest awans na starszego specjalistę ds. wsparcia sprzedaży Jelenia Góra, który mam nadzieję dostanę w Nowym Roku. Na stanowisku specjalisty pracuję już od dwóch lat i naturalną kolejną rzeczy byłoby, by wreszcie ktoś mnie docenił i zauważył mój potencjał. W zatrudniającej mnie firmie awanse dostaje się mniej więcej po dwóch-trzech latach pracy na konkretnym stanowisku, a że mi idzie naprawdę dobrze to mam nadzieję, że awans czeka tuż za rogiem.

w81Podczas ostatniej rozmowy z prezesem zapytałam go otwarcie czy istnieje możliwość otrzymania awansu na początku Nowego Roku. Ten spojrzał na mnie, podejrzanie się uśmiechnął i powiedział „zobaczymy”. Mam nadzieję, że ten uśmieszek oznaczał po prostu to, że ubiegłam myślami jego plany. Nic więcej.

Na temat swojej pracy nigdy nie słyszałam ani jednego złego słowa. Zazwyczaj wszyscy mnie chwalą, że jestem taka młoda, a tak dobrze mi idą rozmowy z klientami, nawet tymi najstarszymi i najbardziej wymagającymi. Cóż, po prostu lubię to co robię i jak widać mam do tego talent.

Awans wiązałby się oczywiście ze zmianą stanowiska pracy i podwyżką. Z tego co wiem, starsi specjaliści u nas w firmie zarabiają około 4 tysięcy złotych brutto, czyli o 500 złotych więcej niż ja teraz.

Sprecyzowane plany

Mimo, że mam dopiero 18 lat, mam bardzo dobrze sprecyzowane plany na przyszłość i wiem, co chcę w swoim życiu robić. Chyba wszystko przez to, że jestem najmłodszym dzieckiem w rodzinie, mam dwóch starszych braci i jedną siostrę. Mój najstarszy brat jest już bardzo dorosły, bo ma 40 lat i dwójkę dzieci nieco młodszych ode mnie. To dzięki niemu, dzięki Waldkowi zrozumiałem, że decyzję podejmowane w obecnym czasie mają duży wpływ na całe nasze późniejsze życie.

36Waldek tuż po studiach zatrudnił się w jednej z pierwszych lubelskich firm związanych ze sprzedażą i oferowaniem usług odpowiednim klientom. W tamtych czasach był to zawód dość nowy i nie każdy miał na tyle dużo odwagi, by pakować się w coś nieznanego. Po jakimś czasie brat awansował na specjalistę ds. sprzedaży, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Lublin, później został kierownikiem by w końcu awansować na dyrektora sprzedaży w firmie.

Teraz, w wieku czterdziestu lat Waldek osiągnął więcej niż większość ludzi przed sześćdziesiątką. Ma ciepłą, wygodną i dobrze płatną posadę, której zazdroszczą mu wszyscy członkowie mojej rodziny, łącznie ze mną.

To nie tak, że ja również chcę pracować w branży sprzedażowej, bo chyba nie chcę. Ja pragnę po prostu osiągnąć tak samo duży sukces jak brat i zawczasu wybrać dla siebie odpowiednią drogę rozwoju zawodowego. Zawsze lubiłem matematykę i fizykę, dlatego wydaje mi się, że studia budowlane będą dla mnie odpowiednie.

Studia to nie wszystko

Mój przypadek pokazuje, że nie każdy, kto nie ukończył studiów i nie ma żadnych znajomości czy koneksji z góry skazany jest na zawodowe niepowodzenie i bezrobocie. Kochani, jeśli brak wam sił na dalszą walkę z polskim rynkiem pracy przeczytajcie mój post i przekonajcie się, że brak wykształcenia wyższego nie oznacza kiepskiej pracy i niskich zawodów.

34Nic nie poradzę na to, że nigdy nie było mi po drodze z nauką. Już w liceum wiedziałem, że marzenia rodziców o wysłaniu syna na studia wyższe na politechnikę spełzną na niczym. Nie lubiłem się uczyć i nie chciałem zmuszać się do czegoś, na co nie miałem ochoty, dlatego pod koniec drugiej klasy liceum powiedziałem rodzicom, że po zdaniu matury od razu mam zamiar znaleźć jakąś pracę. Mama prosiła, płakała i przekonywała, ale ja byłem nieugięty. Wszyscy wróżyli mi bezrobocie i brak perspektyw na przyszłość.

Ja, wbrew przewidywaniom i złym proroctwom pokazałem jednak, że studia nie są niezbędne. Tuż po skończeniu liceum zatrudniłem się jako asystent sprzedaży, a później awansowałem na specjalistę wsparcia sprzedaży, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Kraków. Mój pracodawca docenił moje zaangażowanie i naturalny talent do handlu, mimo, że nie posiadam tytułu magistra przed nazwiskiem.

Jestem dobrym, szanowanym pracownikiem, który stanowi ważny element zatrudniającej mnie firmy. Miesięcznie zarabiam od 3 do 6 tysięcy złotych netto, czyli więcej, niż niejeden magister albo nawet i doktor. Sami widzicie, że brak studiów niczego nie ogranicza.

Razem w pracy

Razem z moją przyjaciółką, Kaśką, postanowiłyśmy spróbować swoich sił w branży sprzedażowej i we dwie wzięłyśmy się za wysyłanie swoich życiorysów i umawianie się na rozmowy kwalifikacyjne. Gdy obydwie otrzymałyśmy zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy, cieszyłyśmy się, że będziemy walczyć o pracę specjalisty ds. wsparcia sprzedaży, chociaż jednocześnie obawiałyśmy się jak ta rywalizacja wpłynie na naszą przyjaźń i naszą relację. Miałyśmy nadzieję, że długoletnia przyjaźń przetrwa wszystko, nawet ubieganie się o to samo stanowisko pracy.

28W trakcie procesu rekrutacyjnego okazało się, że firma organizująca nabór poszukuje dwóch specjalistów ds. sprzedaży, a jako, że z Kaśką od razu mówiłyśmy, że jesteśmy przyjaciółkami i zależy nam na tych posadach, prezes zgodził się przyjąć nas, we dwie, do siebie do pracy na okres próbny. Pierwszy sukces rekrutacyjny jest zawsze bardzo emocjonujący, dlatego cieszyłyśmy się jak małe dzieci i dzieliłyśmy swoją radością ze wszystkimi znajomymi, przyjaciółmi i rodziną.

Za tydzień rozpoczynamy szkolenie produktowe w firmie, po którego zakończeniu rozpoczniemy pracę z prawdziwego zdarzenia, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Gliwice. Dobrze, że jesteśmy we dwie, bo możemy się wspierać i na bieżąco omawiać wszystkie sprawy. Wspólna praca na pewno będzie szła nam świetnie!

Grunt to zadowolenie

38Jestem bardzo dumna z moich dzieci, bliźniaków dwujajowych, z których każde osiągnęło w życiu wielki sukces i pokierowało swym losem w odpowiednią stronę. Zawsze mówi się, że w przypadku bliźniaków jedno dziecko jest zawsze mądrzejsze od drugiego, jednak przykład mojej córki i syna pokazuje, że wyjątek potwierdza regułę. Zarówno Basia, jak i Borys są mądrymi i zdolnymi ludźmi, choć ich obszar zainteresowań i zdolności jest zupełnie inny. Basia to typowy umysł ścisły, który odnalazł się w pracy na uniwersytecie ze studentami. Od dwóch lat córka jest na doktoracie z fizyki, a dodatkowo wykłada na uniwersytecie. Syn nigdy nie przepadał za matematyką czy fizyką, dlatego na studia wybrał się na socjologię. Fakt faktem, że nie udało mu się znaleźć pracy w zawodzie i teraz pracuje jako specjalista ds. wsparcia sprzedaży Olsztyn. Mimo, że sprzedaż nie leżała w obszarze jego zainteresowań, to teraz zupełnie nie narzeka na swoją pracę, a jeszcze ją chwali.

Cieszę się, że moje dzieci odnalazły się we współczesnym świecie i całkiem nieźle sobie w nim radzą. Dla matki nie ma nic ważniejszego niż szczęście swoich potomków, dlatego mogę powiedzieć, że jestem zadowoloną z siebie matką i dojrzałą kobietą. Szkoda tylko, że ich ojciec, a mój mąż, nie wziął przykładu ze swoich zdolnych dzieci i znalazł sobie jakiejś konstruktywnej pracy. Jego bezrobocie jest plamą na moim honorze i ujmą naszej rodziny.

Zasłużyłem na awans

32Jutro około godziny 11.00 mają zostać podane wyniki wewnętrznej rekrutacji na stanowisko kierownika działu sprzedażowego, którą co niektórzy nazywali szansą na awans zawodowy. Każdy pracownik działu sprzedażowego brał udział w rekrutacji, bo nikt nie chciał zaprzepaścić szansy na rozwój zawodowy. Szansę na awans mieli wszyscy ci, którzy w firmie przepracowali dłużej niż rok, a więc wszyscy z wyjątkiem nowej asystentki działu, która i tak nie miałaby szans na wygraną. Ma się rozumieć, że ja, specjalista ds. wsparcia sprzedaży Kielce, podobnie jak inni moi koledzy wziąłem udział w rekrutacji i cały czas mam nadzieję, że to ja zostanę wybrany. Na moją korzyść przemawia fakt, że jestem najdłużej zatrudnionym w firmie specjalistą, w związku z czym to mi należy się posada kierownika.

W firmie pracuję od pięciu i pół roku, a zatrudniony w niej zostałem prawie natychmiast po rozpoczęciu działalności. Po części czuję się więc ojcem wszystkich pozostałych pracowników i ich mentalnym guru, którego należy słuchać. To oczywiste, że w zamian za długoletnią wierność firmie należy mi się awans i niemała podwyżka. Po pięciu latach sprzedaży usług mojej firmy mam już dość ciągłych rozmów z klientami i z chęcią zająłbym się czymś innym, przyjemniejszym i bardziej odpowiedzialnym.

Nie twierdzę, że stanowisko specjalisty nie jest odpowiedzialne, bo jest. Obecnie jestem jednak odpowiedzialny jedynie za swoją pracę, a chciałbym rozszerzyć odpowiedzialność na obowiązki innych osób. Mam nadzieję, że jutro o tej porze będę najszczęśliwszym człowiekiem w firmie!